Co załatwić w październiku, zanim przyjdzie zima

Opony, przegląd, kaloryfery, rower i kilka papierów, o których przypominamy sobie dopiero w pierwszy mróz. Lista na dwa październikowe popołudnia, zanim zrobi się ciemno o szesnastej.
W listopadzie do okienka przychodzi zawsze ta sama fala. Ktoś ma przegląd po terminie, bo „przecież był niedawno”. Ktoś inny szuka dowodu rejestracyjnego, który od miesięcy leży w kurtce na wiosnę. Z okienka widać więcej, niż myślicie, i dlatego mam swoją jesienną listę. Przerabiam ją w październiku, w dwa popołudnia, póki po pracy jest jeszcze jasno. Pierwsze popołudnie jest dla auta, drugie dla mieszkania i papierów.
Popołudnie pierwsze: auto
Opony. W Polsce nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych. Przepisy wymagają tylko, żeby opony były sprawne. Mechanicy od lat powtarzają jednak tę samą zasadę: kiedy średnia temperatura dobowa trwale spada poniżej około 7 stopni, letnia opona traci przyczepność. W praktyce to druga połowa października albo początek listopada. Wymiana kompletu kół na stalowych felgach kosztuje w tym sezonie zwykle 120-220 zł, zależnie od miasta i rozmiaru. Przechowanie opon w warsztacie to mniej więcej 150 zł za sezon. W pierwszy przymrozek do wulkanizatora ustawia się kolejka, więc umawiam się wcześniej, na październik.
Przy okazji sprawdzam bieżnik opon zimowych. Minimum w przepisach to 1,6 mm, ale w zimie z takim bieżnikiem auto pływa. Jeśli opony mają sześć, osiem lat, zapytaj mechanika, czy guma jeszcze się do czegoś nadaje.
Przegląd techniczny. Datę następnego badania znajdziesz na pieczątce w dowodzie rejestracyjnym albo na zaświadczeniu ze stacji kontroli, jeśli w dowodzie zabrakło miejsca. Widać ją też w rządowej aplikacji z dokumentami. Od września 2025 roku badanie samochodu osobowego kosztuje 149 zł, a z instalacją gazową 245 zł. Jeśli termin wypada w grudniu albo w styczniu, zapisz go w kalendarzu już teraz. Między świętami a Nowym Rokiem łatwo o tym zapomnieć, a jazda bez ważnego badania to kłopot przy każdej kontroli drogowej.
OC. Polisa OC przedłuża się automatycznie na kolejny rok, jeśli jej nie wypowiesz. To wygodne, ale bywa drogie. Jeśli chcesz zmienić ubezpieczyciela, wypowiedzenie trzeba złożyć najpóźniej ostatniego dnia trwania umowy. Sprawdź datę końca polisy teraz, a nie w dniu, w którym przychodzi nowe wezwanie do zapłaty.
Do bagażnika na zimę wkładam skrobaczkę, zmiotkę, zimowy płyn do spryskiwaczy, rękawiczki i koc. Koc jeździ w bagażniku od dziesięciu lat i jeszcze nigdy go nie użyliśmy. Mam nadzieję, że tak zostanie, ale wyjmować go nie zamierzam. Wystarczy jedna noc w korku na zasypanej drodze, żeby zrozumieć, po co się go wozi.

Popołudnie drugie: mieszkanie i rower
Kaloryfery. Kiedy spółdzielnia albo zarządca włączy ogrzewanie, przechodzę z kluczykiem po wszystkich kaloryferach i odpowietrzam te, które bulgoczą albo są ciepłe tylko na dole. Pod zawór miseczka i szmatka, kręcę powoli, aż zamiast syku poleci woda. Pokrętła termostatów, które przez lato stały na zero, przekręcam kilka razy w obie strony, bo zawór potrafi się zastać. Jeśli kaloryfer mimo to jest zimny, zgłaszam to administracji, zamiast majstrować dalej.
Okna. Uszczelki przecieram i sprawdzam, czy nie popękały. Kiedy z okna ciągnie, często pomaga przestawienie okuć na tryb zimowy. Robi się to kluczem imbusowym, a instrukcję dla konkretnego typu okuć łatwo znaleźć w sieci. W starszym bloku jak nasz robi to sporą różnicę.
Przegląd w mieszkaniu. W blokach przegląd przewodów kominowych, wentylacyjnych i instalacji gazowej organizuje zarządca budynku, zwykle raz w roku. Jeśli zostawiono ci kartkę z terminem kontroli, a cię nie było, umów się na inny dzień. Taka kontrola chroni przede wszystkim ciebie.
Rower. Jeżdżę do listopada, ale już w październiku wieczorem robi się ciemno wcześnie. Ładuję lampki, sprawdzam hamulce i opony, a na koniec sezonu myję łańcuch, smaruję go i odstawiam rower do piwnicy na sucho, z napompowanymi kołami.
Papiery, które lubią się przeterminować
Wieczorem przy herbacie sprawdzam daty w kilku dokumentach. Dowód osobisty, bo jeśli kończy się zimą albo wiosną, wniosek o nowy lepiej złożyć wcześniej. Paszport, jeśli planujecie wyjazd za granicę. Legitymacje i karty, z których korzystacie: miejska karta komunikacyjna, karta do biblioteki, karta na basen. Prawo jazdy też ma datę ważności, a w nowszych dokumentach to tylko piętnaście lat. W wydziale często widzę, że ktoś dowiaduje się o tym dopiero przy zupełnie innej sprawie.
I jeszcze jedno: w ostatnią niedzielę października zmieniamy czas z letniego na zimowy. W 2026 roku to noc z 24 na 25 października, zegarki przestawiamy z 3:00 na 2:00. Śpimy godzinę dłużej, a po pracy od razu jest ciemno. Dlatego wszystko, co wymaga światła dziennego, czyli warsztat, piwnica i rower, załatwiam przed tą datą.
Do kieszeni
- Wymianę opon umów na październik, zanim przyjdzie pierwszy przymrozek.
- Datę przeglądu sprawdź w dowodzie rejestracyjnym albo w rządowej aplikacji.
- Datę końca polisy OC zapisz w kalendarzu.
- Po włączeniu ogrzewania odpowietrz kaloryfery i ruszaj termostatami.
- Zmiana czasu w nocy z 24 na 25 października.
Lidia pisze o tym, co sama zrobiła po wyjściu z urzędu: ile trwało, ile kosztowało i czy było warto. Poznajmy się