Przeskocz do tekstu

Dobry wieczór!

Kto to pisze

Poznajmy się

Mam na imię Lidia, mam 47 lat i mieszkam w Lublinie, na LSM-ie, w bloku z lat siedemdziesiątych. Czwarte piętro bez windy, więc schody mam zamiast karnetu. Od 2008 roku pracuję w wydziale komunikacji urzędu miasta, przy okienku. W poniedziałki siedzę dłużej, w pozostałe dni wychodzę po 15:30.

Przez lata wyglądało to tak samo: wracałam do domu, siadałam „na pięć minut” i budziłam się o 21:30 z pilotem w ręku. W 2025 roku postanowiłam, że co tydzień zrobię po pracy jedną rzecz, której jeszcze nie robiłam, i zapiszę, jak było i ile to kosztowało. Koleżanki z wydziału zaczęły pytać „to gdzie w tym tygodniu?”, a ja zaczęłam odpowiadać dłużej, niż mieści się w przerwie na kawę. Tak powstała ta strona.

Zanim trafiłam do urzędu, kilka lat pracowałam w punkcie ksero przy uczelni i w kasie kina studyjnego. Studia administracyjne zrobiłam zaocznie. Z kina została mi słabość do ostatniego rzędu, a z okienka wiem, ile kosztuje zmęczenie po ośmiu godzinach mówienia do ludzi.

Mieszkam z Arkiem. Arek jeździ trolejbusem na zmiany, więc nasze weekendy często się mijają, a wspólny wolny wieczór planujemy z grafikiem przypiętym do drzwi szafki w przedpokoju. Na wyjazdy jedzie chętnie, na koncerty rzadziej, bo, jak mówi, koncert ma cały dzień z przodu trolejbusu.

Od wiosny do listopada jeżdżę rowerem, poza sezonem autobusem. Po czterdziestce zaczęłam pływać. Mam kolano, które odzywa się na schodach, i kark sztywny od monitora, więc nie piszę o rekordach, tylko o tym, co da się zrobić po zwykłym dniu w pracy.

Jak wybieram i sprawdzam tematy

Tematy biorę z kalendarza sezonu i z pytań koleżanek. Kilka zasad, których się trzymam:

  • Wszystko, o czym piszę, robię sama: idę, jadę, gotuję, próbuję. Jeśli czegoś nie sprawdziłam, nie udaję, że wiem.
  • Godziny, ceny i zasady sprawdzam na stronach instytucji i organizatorów, ale w tekstach nie podaję nazw firm, klubów ani kin. Ceny są w widełkach, bo w każdym mieście wyglądają trochę inaczej.
  • Przy ruchu i zdrowiu piszę ostrożnie i zawsze zaznaczam, kiedy najpierw iść do lekarza albo fizjoterapeuty.
  • Każdy wpis ma ramkę z czasem, kosztem i miejscem oraz krótką ściągę „Do kieszeni” na koniec, do sprawdzenia w telefonie przed wyjściem.

Od czego zacząć

Na stronie jest już 26 wpisów. Najlepiej zajrzeć do działu, który pasuje do dzisiejszego zmęczenia, albo przejrzeć kalendarz.