Przeskocz do tekstu

Dobry wieczór!

Wieczory i koncerty

Pierwszy raz na stand-upie - gdzie usiąść, żeby nie zostać częścią żartu

4 min czytania Pisze Lidia

Mikrofon na statywie w ciepłym świetle

Stand-up w klubie, w małej sali albo na open micu, dla kogoś, kto jeszcze nigdy nie był i trochę się boi, że komik wybierze akurat jego. Ile kosztuje, ile trwa i gdzie usiąść.

Na stand-upie bałam się jednego: że komik spojrzy prosto na mnie i zapyta, czym się zajmuję. Osiem godzin dziennie rozmawiam z obcymi ludźmi przez szybę i wieczorem nie mam ochoty robić tego przy mikrofonie, przed salą pełną ludzi. Przez dwa lata mijałam plakaty i odkładałam to na później. W końcu dałam się wyciągnąć koleżance jeszcze z czasów punktu ksero, która przyjechała do Lublina na weekend i chciała „gdzieś wyjść”. Usiadłyśmy źle. Następnym razem wiedziałam już, gdzie siadać.

Open mic, testy, program

Zanim kupisz bilet, dobrze wiedzieć, na co idziesz, bo pod hasłem „stand-up” kryją się trzy różne wieczory.

Open mic to wieczór, w którym na scenę wychodzą po kolei różni komicy, często początkujący, każdy na kilka, kilkanaście minut. Wstęp bywa wolny albo kosztuje kilkanaście, dwadzieścia kilka złotych. Poziom jest nierówny: jeden występ jest świetny, następny zupełnie nie śmieszy. Za to wychodzisz tanio i widzisz, czy taka forma w ogóle ci się podoba.

Testy to wieczory, na których bardziej znani komicy sprawdzają nowy materiał przed nagraniem programu. Bilety są zwykle tańsze niż na gotowy program, a atmosfera luźniejsza. Komik czasem zagląda do notatek i mówi wprost, że coś jeszcze nie działa.

Program to gotowy, dopracowany występ jednego komika albo dwóch, często w trasie po Polsce. W klubie bilet kosztuje zwykle 40-80 zł, w dużej sali widowiskowej przy znanym nazwisku więcej, nawet ponad 100 zł. Na znanych komików bilety schodzą szybko, często kilka tygodni przed terminem.

Na ten pierwszy raz trafiłyśmy na open mic w klubie z małą sceną. Wstęp był za darmo, piwo w zwykłej cenie.

Środek sali, trochę z boku

Komicy rozmawiają z publicznością. Pytają, skąd jesteś, czym się zajmujesz, z kim przyszłaś. Nie robią tego złośliwie, zwykle jest to zabawa dla całej sali, ale jeśli nie masz ochoty zostać jej częścią, miejsce ma znaczenie.

Pierwszy rząd i stoliki pod samą sceną to strefa rozmów. Kto tam siada, ten musi się liczyć z tym, że usłyszy pytanie.

Puste stoliki i hokery w małym lokalu
Puste stoliki i hokery w małym lokalu

Bezpieczniej jest w środku sali, trochę z boku, za kimś, kto jest wyższy od ciebie. Na wielu salach światło pada na scenę i pierwsze rzędy, a dalej jest półmrok. Komik dalszych rzędów zwyczajnie nie widzi.

Kilka rzeczy, które ściągają uwagę: wchodzenie i wychodzenie w trakcie występu, telefon świecący w ciemności, rozmowa z sąsiadką na głos i spóźnienie, zwłaszcza gdy trzeba przejść przed sceną. Na spóźnionych komicy polują z przyjemnością.

Jeśli mimo wszystko ktoś cię zagadnie, odpowiedz krótko i zgodnie z prawdą. Ja na pytanie, gdzie pracuję, odpowiedziałam „w urzędzie”. Sala się zaśmiała, komik zrobił z tego dwa żarty o kolejkach i numerkach, i poszedł dalej. Nie było źle. Było nawet zabawnie, choć wolałabym słuchać tego z dalszego rzędu.

Start o dwudziestej, powrót po dziesiątej

Program jednego komika trwa zwykle 60-90 minut, czasem z supportem, czyli krótszym występem kogoś mniej znanego na początek. Open mic potrafi trwać dłużej, dwie, dwie i pół godziny z przerwami, bo występujących jest sporo. Jeśli rano pracujesz, sprawdź przed wyjściem, o której zaczyna się wieczór. W klubach start o 20:00 nie jest rzadkością, a to oznacza powrót koło 22:30 albo później.

W klubach zwykle nie ma numerowanych miejsc. Kto pierwszy, ten wybiera, więc żeby zająć stolik w środku sali, przyjdź pół godziny przed startem. W salach widowiskowych miejsca są na bilecie i wybierasz je przy zakupie.

Zasady zachowania są proste. Telefon wyciszony i w kieszeni, bo komicy nie lubią, gdy ktoś nagrywa nowy materiał, i wielu wprost o to prosi. Zamawiasz przed występem albo w przerwie, nie w środku żartu. Nie podpowiadasz komikowi puent i nie krzyczysz z sali, nawet jeśli jesteś po dwóch piwach i wydaje ci się, że to dobry pomysł.

Humor bywa ostry, wulgarny i dotyka różnych tematów. Jeśli coś ci nie pasuje, możesz wyjść w przerwie. Na open micu to nawet łatwe, bo przerwy są częste. Dlatego przed zakupem biletu na program poczytaj krótki opis albo obejrzyj kawałek występu tego komika w internecie. Od razu wiadomo, czy to twój styl.

Po tamtym wieczorze byłam jeszcze dwa razy, raz sama, raz z koleżanką z wydziału. Za trzecim razem usiadłam bliżej. Numerek pobrany: bilety na program znanego komika już leżą w szufladzie, na piątek, żeby w sobotę rano można było pospać.

Do kieszeni

  1. Na pierwszy raz idź na open mic, jest tani albo darmowy.
  2. Środek sali, trochę z boku, to najspokojniejsze miejsce.
  3. W klubie przyjdź pół godziny przed startem, miejsca zwykle nie są numerowane.
  4. Telefon wyciszony i schowany, bez nagrywania.
  5. Sprawdź godzinę rozpoczęcia, jeśli rano pracujesz.

Lidia pisze o tym, co sama zrobiła po wyjściu z urzędu: ile trwało, ile kosztowało i czy było warto. Poznajmy się